Nawet myszy idą do nieba!

Raz na jakiś czas zabieram swoje córki na randkę. Czasem jedną, czasem obie. Z czasu spędzonego razem z nim poza domem, w innych okolicznościach niż zabawa lalkami i kolacja wynika wiele wartościowych rzeczy.

Ostatnio postanowiłam zabrać je do prawdziwego, dużego kina. Wybór filmów nie był ogromny i ostatecznie padło na „Nawet myszy idą do nieba”. Czysty przypadek. Nie przeczytałam recenzji, nie obejrzałam zapowiedzi. Skusił mnie tytuł i grafika. Czy było warto? Zaraz się przekonacie.

„Nawet myszy idą do nieba” to animacja dla tych młodszych i starszych. Bajka produkcji czesko-francusko-słowacko-polskiej (😁) opowiada o losach myszki Czmyszki i lisa Rudeusza. Moim zdaniem najważniejszy, od technicznej strony, jest fakt, że animacja powstała na bazie lalek! Od razu rzuca się to w oczy i zachwyca!

Przejdźmy teraz do konkretów. Mysz i lis to niezbyt dobre połączenie. Lis chętnie mysz zje, a ona raczej woli od niego uciekać niż urządzić sobie pogawędkę. Niestety w wyniku nieszczęśliwego wypadku Czmyszka i Rudeusz trafiają do zwierzęcego nieba, a właściwie czyśćca (moim zdaniem). Można powiedzieć, że zaczynają wszystko od nowa – tracą swoje wrodzone instynkty i wyruszają w podróż po samych siebie. Podczas swojej drogi muszą pokonać wiele przeciwności, uporać się z sytuacjami, w których nie wiedzą co robić. Jednak przede wszystkim walczą ze swoimi lękami i uprzedzeniami.

Główni bohaterowie filmu, który został stworzony na podstawie książki Ivy Prochazkovej, pokazują odwiecznych wrogów w zupełnie nowej sytuacji. Groźny lis staje się wiernym przyjacielem małej myszki. Nie możliwe? A jednak. Opowieść pokazuje, że nie można oceniać po pozorach, a odrzucenie uprzedzeń może wywołać wielkie rzeczy.

Opowieść o myszce i lisie to mądra historia, dzięki której dzieci mogą oswoić się ze śmiercią oraz nauczyć się, że przyjaźń nie ma granic.

„Nawet myszy idą do nieba” to piękna bajka dla każdego. Polecam Wam ją z czystym sumieniem. I moja sześciolatka, która wzruszyła się do łez także. 🙂

Powiem Wam, że jako jest walnięta na punkcie książek dla dzieci, to oczywiście zamówiłam pozycję pani Ivy. I już czytamy! 😁

Ściskam Was
Marysia

5 2 Głosy
Oceny
guest
0 komentarzy
Odpowiedzi
Zobacz wszystkie komentarze
0
Chcemy wiedzieć co o tym sądzisz, zostaw komentarz.x